szydełkomania,ficomania - już pierwsze objawy oraz lajtowa drutomania.Po prostu Dorsik i jej mania....
Etykiety
Anioły
(3)
Boże Narodzenie
(3)
broszki
(5)
candy
(1)
czapki
(3)
decupage
(3)
dom
(5)
dom. dzieci
(3)
dorsikowo
(1)
druty
(8)
dzieci
(29)
filc
(4)
Filcowanie
(11)
kolczyki
(5)
korale
(11)
lawenda
(1)
odoby wielkanocne
(1)
ogrodnictwo
(2)
ozdoby świateczne
(3)
ozoby wielkanocne
(5)
rodzina
(2)
rycykling
(4)
szal
(1)
szycie
(23)
szydełko
(5)
torby
(1)
wianek
(1)
wspomnienia
(1)
wymiana
(1)
zabawa
(1)
zabawki czerwono- biało-czarne
(2)
środa, 20 marca 2013
Bransoletki
Jakiś czas temu, zaczęłam dziergać bransoletki z koralików.Zajęcie idealne do robienia w tak zwanym między czasie....Tak powstały żyłkowe ozdoby na rękę:) Bardzo je lubię nosić. Mam pomysły na inne zestawienia kolorów, bo sprawdziły się jako fajny pomysł na prezenty. Tak więc czeka mnie troszkę dziergania.
wtorek, 19 marca 2013
Ludowianka
Rozpoczęłam szycie nowej serii lalek w strojach ludowych. Przyczyna była prosta. Otóż Oleńka miała zaproszenie na urodziny do koleżanki, która chyba jak większość siedmiolatek ma wszelkiego rodzaju zabawek w domu. Chciała lalki typu Montser oczywiście będące hitem w przedszkolu.Wtedy stwierdziłam, że oczywiście my wykonamy coś innego. No, a że koleżanka tańczy z Olą również w zespole ludowym - to powstała taka laleczka:
Dziewczynkom bardzo się spodobała lalka. Kilkakrotnie już dziękowała, a kolejne dziewczynki pytają się czy im na urodziny Ola też przyniesie, takie lalki:)
Dziewczynkom bardzo się spodobała lalka. Kilkakrotnie już dziękowała, a kolejne dziewczynki pytają się czy im na urodziny Ola też przyniesie, takie lalki:)
wtorek, 26 lutego 2013
Satynowa suknia z dodatkami
| Oleńka, jak każda kobietka, jak przyjdzie co do czego nie ma w co się ubrać. Podobnie i tym razem. Impreza ogólnopolska, sukni pełna szafa, ale każda miała jakiś minus. W końcu stwierdziłam, że spróbuję uszyć. Zakupiłam materiał i trzy arkusze szarego papieru, aby przygotować wykrój. Na "oko" juz nie chciałam szyć. No i udało mi się zrobić wykrój, a potem z pomocą mamy dokończyć szycia. Dół uszyty jest z koła, aby się mocno kręciła. Górę ozdobiłam aplikacjami. Dodatkowo uszyłam opaskę i gumki do włosów oraz muchę dla partnera. |
piątek, 8 lutego 2013
Rękawiczki - mitenki
Zrobiłam rękawiczki - mitenki mojemu chrześniakowi i siostrzenicom, jako prezenty na urodziny, a że wszyscy zimowi, to się udało - mam nadzieję. Wykonane są ze 100% wełny, która nie gryzie, a i przyjemnie się z niej robi. To Cashmira Alize. Kolejne osoby czekają na swoje:)
Ja tu sobie bloguję, a Monika zlazła z koca i dorwała się do kart Marcina i zjadła głowę Dariuszowi Dudka:).
środa, 6 lutego 2013
Czapeczka poppy dla Monisi
Mając ponad godzinę wolnego, kiedy to trwa rehabilitacja wydziergałam czapeczkę dla Monisi. Wzór czapeczki poppy, a sznureczki zrobiłam na laleczce dziewiarskiej, której używałam po raz pierwszy. Włoczka to ulubiona przeze mnie Cashmira - Alize- 100 % wełny. Bardzo przyjemnie się z niej tworzy:)
No to Monisia chyba dobrze zaprezentowała się dobrze jako modelka. A jak się cieszyła, kiedy jej pokazałam. Monisia ma skończone 8 miesięcy.Siedząc przemieszcza się po całej długości i szerokości koca:). Uwielbia: wyrzucać zabawki z kosza wiklinowego (ale nie sprząta po sobie:)), słuchać jak jej rodzeństwo śpiewa warmińskie utwory, tańczą....
No i tak to wygląda. Pozdrawiam słodziutko, bo właśnie robimy z Olą faworki.
No to Monisia chyba dobrze zaprezentowała się dobrze jako modelka. A jak się cieszyła, kiedy jej pokazałam. Monisia ma skończone 8 miesięcy.Siedząc przemieszcza się po całej długości i szerokości koca:). Uwielbia: wyrzucać zabawki z kosza wiklinowego (ale nie sprząta po sobie:)), słuchać jak jej rodzeństwo śpiewa warmińskie utwory, tańczą....
No i tak to wygląda. Pozdrawiam słodziutko, bo właśnie robimy z Olą faworki.
czwartek, 24 stycznia 2013
Monisialanka
A poniżęj zdjęcia sprzed miesiąca czyli Monika ma niecałe 7 miesięcy:
środa, 16 stycznia 2013
Strój Królowej Śniegu
Oleńka wczoraj stwierdziła,że jednak nie chce być kolejną wrózką, Śnieżką itp( ha ha tych strojów w domu cały karton), że ona chce za Królową Śniegu:).No i myślę,że bardziej chodziło o założenie sukni,która kęci się bardzo). No i przystąpiłyśmy do tworzenia całości.Korony mamy w domu żółte (3 szt) ale cóż nic nie pasiło, to uszyłyśmy ze starej poszwy na poduszki, własnie taką:
Lisek jest pamiątką po mojej babci:)
A cała sukienka była uszyta na wiosnę w celu wykorzystania na Rezulekcję i Boże Ciało.A keci się pieknie....
No i do stoju zrobiłam pierścień. Pod oczkiem jest koronka, która jest taka sama w koronie:
W przedszkolu Oleńka miała jeszcze chustę i maskę:
No i Monika jako kotka:) zjada sobie ogon. Ma 7.5 miesiąca. Siedzi, ma 2 ząbki i jest cudowna:)
piątek, 23 listopada 2012
W końcu skończyłam komplet
Dawno, dawno temu zrobiłam czapkę i szalik. Ola go uwielbia i nosi bardzo czesto, dlatego zostało włóczki i chciała abym zrobiła jej rękawiczki. No i tu już problem. Brak czasu i tak robiłam długo, że dopiero teraz udało mi się skończyć.Dlatego lubię od razu kończyć zaczętą robótkę, a nie ją odkładać.
piątek, 9 listopada 2012
Czapka poppy
Model czapki podobał mi sie już bardzo długo, ale no własnie zawsze było to ale....W końcu postanowiłam, że spróbuję i zrobię. Troszkę pytań,za których namolność bardzo przepraszam :) i wyszła taka właśnie czapunia dla Oli. Bardzo jej się podoba, dlatego chce jutro założyć do przedszkola. Mimo, że córa ma dużą ilość czapek, zrobiłam jej kolejną, bo chce mieć taką samą rzecz jak Monia.A wykonie dwóch takich samych czapek wydawało mi się najlepszym pomysłem.Czyli czeka mnie jeszcze taka jedna, tylko w rozmiarze duzo mniejszym.
A to 5 miesięczna Monika:
troszkę śpiąca:
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życze miłej nocy!
A to 5 miesięczna Monika:
troszkę śpiąca:
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życze miłej nocy!
czwartek, 25 października 2012
Filcowy beret
Zima zbliża się wielkimi krokami. Widząc prognozę na najbliższe dni, znalazłam chwilkę żeby ufilcować kwiatka na berecie. Zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, ale stwierdziłam, że jak nie umieszczę dzisiaj to znów minie nie wiadomo ile...No właśnie się przegadałam i... mała się obudziła.Koniec pisania.:)
wtorek, 23 października 2012
Pełno malutkich kotów:)
Monice się podobają:) Kociara:)
Poniżej Monika, która 14.10.2012 r. była na grzybobraniu z całą rodziną i nie tylko:
Nie takie grzybki zbieraliśmy!
Oj było cudonie i bardzo odpoczęliśmy.
A to 4 miesięczna Monia.
Ten czas tak szybko leci, że nie moge nadażać. Zajęcia, przewijanie,pranie, karmienie, prasowanie, sprzatanie, spacery.... i do tego przetwory, a w tym roku jabłek mamy mnóstwo. Właśnie dzisiaj chyba zakończyłam sokiem winogronowo- jabłkowym. Dzieciom bardzo smakował i stwierdziły, że lepsze niż Frugo:). A moja mama jest w sanatorium:( i po kolejnym dniu będąc sama w domu, stwierdziłam, że bardzo ciężko jest samotnie wychowywać dzieci. Tylko mam kilka takich dni w miesiącu ( tak jest ich 6!) i szczerze mówiąc często jestem emocjonalnie i fizycznie wypompowana po takim maratonie.A te kobiety? Naprawdę bardzo współczuję.Potrafię się spiąć ze wszystkim, ale jak małżonek przekroczy próg domu, to potrafię w 10 minut na siedząco i w czasie rozmowy zasnąć. Tym miłym akcentem kończę z myślą, że byle do jutra!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































