Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 grudnia 2010

Tasiemkowe bombki

Wciagnęło mnie bardzo w tworzenie  najpierw wieńców, a obecnie bombek z tasimek. Palec boli od wkuwania szpilek, ale zajecie mnie tak chłonie.że dzis tego juz nie czynię, bo muszę naciąć 5 cm wstązeczek. Ale oto prezentuje moje pierwsze okazy - moje bombkowe karczochy:)


A to korale w tak zwanym między czasie zrobione z nadzieją na sprzedaż:) kolor bezowo-zileony- rózowy


cd broszek

środa, 26 maja 2010

Nocne życie:)

Zawsze lubiłam w nocy siedzieć: i tak było z nauką, i podobnie teraz z jakimiś pracami. Dzisiaj zamiast sprzątać pokój córeczki po remoncie- ja oddałam się cd wykańczaniu napoczetych robótek.

Tak powstały kolczyki do filcowych korali:



Oraz broszki: filcowe, koronkowe, atłasowe:)





Nocne zycie uwielbiam:)
Może zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, ale cóz wybaczcie- jutro, a raczej już dziś muszę wstac 5.20. - niestety  kilka razy w miesiącu tak musi być:).
Mówię wszystkim dobranoc.

środa, 28 kwietnia 2010

Koronkowe broszki

Nie nadązam nad wszystkim... Jak siąde tylko z myślą, że umieszczę jakieś zdjecia, to przewaznie rozczytam się w innych blogach, ze niestety potem brak czasu na swoj blog.A czasmi nie daje rady z pisaniem, gdyz znika mi tekst, nie moge uzywac niektorych liter. No, ale cóz...i czasami tak trzeba:) ale nie to ze jak milcze to nic nie robię:)
Oto broszki, które w większości dekorują szale, żakiety, bluzeczki, sukieneczki moich koleżanek
i nie tylko:)
Moja jest jeszcze ta granatowa:)
Wykonałam je z koronek zakupionych oczywiście w pasmanterii- nie, nie pokusiłam się na dzierganie.Chyba za leniwa jestem-aczkolwiek pomysł jest:)
Te broszeczki miałam w zamysle jeszcze zimą, jednak wtedy wszystko było ciepłe jak filc, dlatego te delikatne, zwiewne czekały na lżejsza pogode:)

środa, 3 marca 2010

to co robiłam, gdy męza nie było :)

Tak to czasmi bywa,ze mąz wyjezdza na kilka dni, a ja wtedy np. robię:
1. Barwy szczescia - tak nazwe (co niektorzy moze skojarza dlaczego):

2. Kolczyki z filcu i wiosenne motyle:
3. dokończony Mamrot i Kiara (tak,tak,to Wasze koty- bynajmniej jak robiłam to o nich pomyslałam.Mamrot- troszkę chudy, co?)


4. Broszka (szaro- czarna)



5. Korale na lnianym sznurku w kolorze ciemnego fioletu



6.Maczek - piekna, zywa czerwień( zdjecie tego nie oddaje).Chyba muszę jeszcze taka zrobić, aczkolwiek ciezko, bo pracę wykonuje bez szablonów i dlatego kazda rzecz jest inna.
Poniżej też filowe broszki:









niedziela, 28 lutego 2010

cd prac weekendowych

2. cd kolczyków. Tu w wersji trzech kólek:



3. kolczyki w wersji pojedyńczej:


4.kolczyki w wersji mini. taki od razu przy zapięciu:

5. polarowy szalik kibica:

taki własnie był uśmiech synka, gdy mu pokazałam szalik. A chwilę pózniej szedł na mecz piłki siatkowej - szkoda tylko, że tato nie uświadomił mnie, że nie taki szalik, na taki mecz:) ale wzięli ze sobą:)

6. korale "siatka rybacka" zrobione w przezroczystych "kólkach" -w kolorze jasnego perłowego bezu:

7. pierwsze próby filcowania. Od dłuzszego czasu bardzo chciałąm spróbowac swoich sił, ale zawsze coś. Az w koncu w ulubionej pasmanterii pokazał się sprzęt do filcowania i wełna. Nie było mocnych, musiałam kupic. Pani (tak ta sama) skomentowała, ze nie dam rady filcowac pierwszy raz kólek i ze sprościej będzie próbować na powierzchni płaskiej. Wydaje się, ze lepiej kólki wyszły;)

A robiłam to tak( nie wiem czy mój kurs jest dobry)
A. zwijałam pasma wełny, zaginajac do srodka końcówki
B. w dzbanku przygotowałam wode z szarym mydłem i taka wełenkę wsadziłam do tej wody
C. wyjęłam i delikatnie zaczęłam, pomalutku kólkować dodajac jedno pasmo w tym samym kolorze badz w innym
D. potem coraz szybciej
E. gdy juz była zwarta - polałam wrzacą wodą, po czym hartowałam zimną - i tak kilka razy
F.połozyłam na sciereczce i następnego dnia były juz suche (następnego dnia - robiłam to o 1 w nocy, tak więc rano juz były suche)
kolejne prace to:
8. to ozoby na wielkanoc, ale je pokażę troszkę później:)
9. 2 kotki - broszki ( są jeszcze bez oczu - tak więc muszą poczekać:)
To chyba tyle z prac twórczych. A nie jeszcze przygotowałam synkowi do pokoju pod kontakt taki ochraniacz z ficu, ale jego pokaże, gdy zawiśnie na ścianie:)
A czy nowa farba na mojej głowie samodziejnie połozona - też jest wytworem twórczym? ha ha
Dobra teraz twórczo muszę zabrac się za pracę słuzbową, bo niestety, nie wyzyjemy tylko z moich dłubanek- a szkoda, bo mam tyle chęci do pracy, tyle planów i pomysłów.Siedzę po nocach i dziergam, bo lubię szybko wszystko skończyć, żeby efekt już cieszył. A potem .... mysle o swoich ulubionych zajeciach i o nowych pomysłąm. Kiedy tylko je zrealizować, ale cóz mania, to MANIA...
Dobranoc wszystkim!