piątek, 9 kwietnia 2010

Filcowe korale

Troszkę z opóźnieniem, ale zamieszczam zdjęcie korali.Wykonalam je z wcześniej juz pokazanych kólek. Szczerze powiem, że są obecnie moimi ulubionymi.

Chyba umieszczam zdjęcie korali wykonanych jeszcze przed świetami, ponieważ od kilku dni próbuje "działać" w frywolitkowaniu. Ale na chwilę obecną idzie mi marnie:) Dlatego odrywam sięod mizernej pracy z czółenkiem( z którego i tak nici...) Mimo codziennych prób- jeszcze mam siły i chęci na dalszą pracę i naukę -gorzej ze brakuje mi pomysłów na poporawne wykończenie oraz nad tym co żle robię!Wychodzą mi pikotki,słupki, ale tylko i wyłącznie potrafie złączyć w jedno kólko.Mam problem z połączeniem z kolejnymi, a nawet z połacznie łańcuszkowym:) oj, czyzby to nie było dla mnie?

Poza nauką frywolitkowania ostatnie dni mijają mi na ostatecznym wybieraniu koloru do salonu. No i chyba moja wizja jak najjaśnijeszego pokoju z bielonymi futrynami,drzwiami i meblami nie przejdzie. Szanownemu małzonkowi nie podoba się taki wystrój, a ja chyba żadnych kolorów w mieszkanku nie zniose. Jestem w stanie ustąpić co do bielenia mebli i futryn.Tak więc trzymajcie kciuki.

środa, 7 kwietnia 2010

Ozdoby swiateczne i wymiana swiąteczna:)

Pierwsza część wpisu to będą jeszcze ozdoby świąteczne:

1. ozdóbka wykonana na kanwie plastikowej

2. baranek z masy solnej
3. wspomniane wczesniej kury i koguty, które szyłam i szyłam. A pomysł pochodzi z blogu:
mygreencanoe.blogspot.com


4. jeszcze jedna ozdóbka wykonana haftem krzyżykowym


5. dziecięcy stoliczek ozdób- ozdoby i pisanki wykonane przez najmłodszych:)


6. to zachowana pisanka z roku ubiegłego. Namalowana przez 2.5 letnią córunię.
7. ozdóbka wykonana przez Synka.
ha ha - koszyk przeze mnie:)


No i II część wpisu to wymiana świąteczna:niżej pokazane prace są bardzo ładne i za nie bardzo bardzo dziękuję.
1. kura od Pani Irenki
2. jajka od szwagra:)
Tak mam tak zdolnego szwagra, który maluje na Wielkanoc nie zliczone ilości jaj:) ale cóż się dziwić jak one wyglądają tak:
3. włoska ozdoba- prawdopodobie wykonana ręcznie



4. frywolitkowe kolczyki od Kasi, która w święta:) uczyła mnie frywolitki, ale mam nadzieję, że mój nauczyciel się nie zniechęcił i jeszcze mi potłumaczy. Ale ćwiczę Kasiu, ćwiczę..... bo chcę bardzo się nauczyć:) No i zapraszam do nas:)

Jeszcze świątecznie...:)

Niewyleczona wróciłam do pracy, co potęgowało kaszel i okazało się ze trzeba kolejny antybiotyk. Mimo ze się zarzekałam, że w tym roku:
1. nie szaleje z porzadkami, bo cały czas trwa remont w naszym mieszkanku;
2. nie szykuję nic na święta
3. wszystko wczesniej szykuję, co by się wyrobić
I co? nic z tego nie wyszło- nawet brakowało czasu na blogowanie (a nie wspomnę o wykonaniu wszystkich zaplanowanych prac - znów za rok będę kończyć:)) Mieszkanie wysprzatane, okna niektóre myte po 2 razy:), porzadeczek na 2 dni! - mimo ze swiat nie spedzalismy w domu, a we wtorek Małzonek ruszył z remontem kolejnego pokoju:) Ciasto miało byc jedno - były trzy:) A w sobote około 24 kończyłam ozoby wielkanocne:) Ale tak ze mna jest zawsze:)

Zamieszczam zdjęcia pocztówek zakupionych na kiermaszu.Mi się bardzo bardzo podobaja- dlatego pozdrawiam osoby, które je otrzymały:)

A te wspomninane we wczesniejszych postach - wykonywane przez dzieci.Przyznam się, ze gdy wysłalam listy- dopiero wtedy zorientowałam sie ze nie zrobiłam zdjęć "pamiatkowych"



Tu jajko wyklejane za pomocą kolorowych nitek. Pomysł pochodzi z blogu http://pomyskowo.blogspot.com/


No i więcej zdjęc nie posiadam:)